Jak chronić uwagę w erze powiadomień i rozproszeń
Uwaga to nie zasób z gumy, który zawsze da się wydłużyć. To raczej paliwo, które spalasz w konkretnym momencie, do konkretnego celu. Kiedy co kilka minut wpada powiadomienie, w praktyce nie przerzucasz się tylko na inną rzecz. Ty otwierasz nową kartę w głowie, a stara zostaje w tyle. Potem trzeba ją z powrotem dobić, ustawić kontekst, przypomnieć sobie, co było najważniejsze. Ten powrót zawsze kosztuje, nawet jeśli trwa chwilę. A te chwile składają się w dzień. Zanim zac